Zmiana planów po raz kolejny – Nagoja

Po raz kolejny musieliśmy zmienić plany ze względu na pogodę. Kierujemy się do Kioto ale mamy jeszcze jeden dzień wolny, więc coś trzeba ze sobą zrobić. W strugach deszczu raczej nie pojezdzimy, więc kolejny cel to Nagoja, czwarte pod względem wielkości miasto w Japonii.

No i faktycznie, miasto ogromne, dworzec też wielki, ale da się ogarnąć, bo napisy są też w ludzkim języku 🙂

Do miasta dojechaliśmy koło 11,bagaż został w przechowalni, rowery koło hotelu, a my ruszyliśmy zwiedzać.

Największą atrakcją miasta jest pałac, otoczony fosą. Tuż za murami można spacerować po parku, spotkać ninje, by później wejść do środka. Wnętrze pałacu zostało zaadaptowane na muzeum. Miejsce fajne, chociaż jeden pałac trzeba zobaczyć w całości. Ale wystrój w środku nie powala, więc na jednym pałacu pewnie skończymy.

Nagoja to miasto portowe, więc port zwiedziliśmy już po zmroku. Tuż przy porcie znajduje się akwarium i delfinarium, ale cena za bilet powala. No i tyle o tym wielkim mieście. Jest tu też muzeum techniki ale na to nie było czasu. Jeśli więc darujemy  sobie wejście do muzeum, jeden dzień tu wystarczy.

Następnego dnia rano dla odmiany padał deszcz 🙂

No Comments Yet.

Leave a comment