Wietnam – Vung Tau

W Hi Chi Minh mieliśmy bardzo dużo szczęścia, bo już pierwszego dnia poznaliśmy Tonego – właściciela biura podroży i naszego głównego pomocnika w Wietnamie. On zaoferował pomoc przy załatwianiu wizy do Chin i zarekwirował nasze paszporty. Musieliśmy wiec znaleźć jakieś ciekawe zajęcie na tych 7 dni, które musieliśmy spędzić w okolicy, w oczekiwaniu na wizę.

W weekend wybraliśmy się do małego miasteczka Vung Tau, oddalonego o 1,5 godziny jazdy busem od Saigonu.

Busy jeżdżą tam co 15 minut wiec problemu z transportem nie ma, a dodatkowo kierowca pyta gdzie zamierzasz nocować i podwozi w okolice hotelu. OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Nas wysadził dokładnie przy ulicy naszego hotelu, wiec mieliśmy tylko 300 metrów spaceru. Hotel - marzenie, spokój i piękny tarasik.

OLYMPUS DIGITAL CAMERANa dobry początek zachwyciła nas cisza i mały ruch samochodów. Zostawiliśmy nasze plecaki w hotelu ( bo rowery i sakwy zostały w Saigonie w hotelowym garażu) i ruszyliśmy na spacer.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAO dziwo można było przychodzić przez ulice bez przeskakiwania miedzy samochodami. Ludzi jak na lekarstwo, trochę turystów, ale mało rzucali się w oczy. Czyli weekend zapowiadał się bardzo dobrze.

Sytuacja się zmieniła już w sobotę rano, kiedy autobusy z turystami zaczęły przyjeżdżać co chwilę i z każdego wyłaniały się tłumy ludzi, głownie Wietnamczyków. Dobrze, że półwysep, na którym znajduje się miasteczko jest dość duży, wiec i miejsca na spacery nie zabrakło.

Przez 3 dni przeszliśmy każdą ulice, widzieliśmy plaże o każdej porze dnia, ale omijaliśmy wygrzewające się tłumy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Weszliśmy na górę z Chrystusem, który podobno jest o 2 metry wyższy od tego w Rio de Janeiro.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok z góry piękny, a woda w morzu i plaża wydają się czyste.

OLYMPUS DIGITAL CAMERASzkoda, że w rzeczywistości raczej nie zachęcają do kąpieli. Zamiast tego zwiedziliśmy też zasoby lokalnego supermarketu i przy dziale z zupkami chińskimi spędziliśmy dłuższą chwile, bo od rodzajów i smaków można dostać zawrotu głowy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKilka ważnych informacji na koniec - w miasteczku jedzenie i pyszna wietnamska kawa są tańsze niż w HCM, jednak nocleg z soboty na niedzielę to cena podwójna. Wiec raczej polecam omijać w weekendy. Czy warto tu przyjechać? Jeśli musimy zostać w HCM to warto, jednak, aby specjalnie tu jechać - zdecydowanie nie polecam.

 

No Comments Yet.

Leave a comment