Węgry-Budapeszt

„Magiar lengier ketio barat”- tak więc odwiedzamy bratanków w ich stolicy.  Skorzytsaliśmy z oferty tanich lini lotniczych WizzAir lecąc bezposrednio z Warszawy. Był to typowy weekendowy wyjazd, z rezerwacjami w ostaniej chwili, bez zbytniego szukania i porównywania. Znalezienie noclegu nie stanowiło większego problemu. Krytereium oprócz ceny było położenie (centrum) i wygląd. Odrazu wpadł nam w oko mały hotelik koło stacji kolejowej Keleti. Hotestart (http://www.szakkatalogus.hu/infok/Hotelstart_Kft-575253)

Hotelik przerobiony był chyba z byłej bursy przykościelnej (wskazywał na to układ pomieszczeń i sąsiedztwo z kościołem).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dużym mankamentem był brak łazienki w pokoju ale liczba gosci nie była zbyt duża, więc nie stanowiło to większego problemu. Atutem hotelu była okolica. Położony on był na małej uliczce ze szpalerem drzew, pośród bardzo bogato zdobionych i urokliwych kamienic (szczególne wrązenie wywarła na nas kamienica z lwem).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ogólnie hotelik bez luksusów ale w miare zadbany.

Dotarcie do Hotelu nie stanowiło żadnego problemu, z lotniska kursuje autobus do centrum (około 40 minut jazdy).Zwiedzanie można rozpocząc od razu, obserwujac zza szyby autobusowej mijaące budynki i ludzi. Trasa mało ciekawa bo wiedzie przez blokowiska, ale zawsze mozna być bogatszym o kilka spostrzeżeń. Po dotarciu do hotelu i zameldowaniu się udaliśmy się na wieczorny spacer po okolicy. Pierwszym spostrzeniem było to, że w mieście panuje półmrok a nieliczne latarnie rozświetlają tylko fragmenty ulicy. Nadaje to w pewnym sensie uroku, ale na tle licznych obdrapanych bram i zauków, pozbawia uczucie bezpieczeństwa. Po spacerze udajac się do sklepu obok hotelu, zakupiliśmy węgierskie kiełbasy i wino. Relaksujac się w hotelowych pieleszach, czekaliśmy na poranek by rozpocząc prawdziwe zwiedzanie.

Secheny furdo (zwane przez na Seszelami).

Jedno z największych i pewnie najpiękniejszych termalnych kąpielisk w Europie.  Kompleks zbudowanyz ostał w 1913 roku a gruntowną renowację przeszedł na początku lat ’90 poprzedniego stulecia. Secheny furdo to pałac, w którego komnnatach znaduja się baseny i sauny, a na dziedzińcu domuje wleki basen na swierzym powietrzu (Ogółem jest tu  15 zamkniętych basenów o różnej temperaturze wody, 3 baseny otwarte oraz 10 saun).Jezeli ktos chciałby poczóć klimat uzdoriwska z poczatku poprzedniego wieku, to jest to idealne miejsce.  Sama przechadzka po wnętrzu pałacu cieszy oko, nie mówiąc już doznaniach kąpielowych. Miłoscnicy SPA będą wniebowizeci, oprócz kompieli kompleks oferuje wszytskie mozliwe masaże i spsoby pilegancji ciała. Dokładniejsze ceny oraz godziny otwarcia mozna sprawdzić na oficjalnej stronie kompieliska www.szechenyibath.hu. Cena to około 4500 forintów. Polecamy z calego serca, zdecydowanie najabrdziej tesknimi za tym zabytkiem Budapesztu

 

Wzgórze Gelerta

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sztandarowe miejsce Budapesztu pod wzgledem zabytków jak i pięknej panoramy roztaczajacej się ze szczytu.  Pomiedzy zabytkami można przespacerować się urokliwymi uliczkami z licznymi kawiarenkami i restuaracjami.  Wzgórze Gellerta, to góra o wysokosci  235 metrów. Można się na nią dostać od kilku stron miasta i różnymi środkami transportu (np kolejką szynową). Góra ta ma w sobie otoczkę tajemniczosci , gdyż wiezono że na jej szczycie odprawiano sabaty, a biskup Gellert (od jego imienia została nawzana góra) zginął spuszczony w beczce ze stromego zobcza. Największymi zabytkami na szczycie wzgórza jest cytadela i pomnik wolnosci.  W cytadeli powstałej po wiośnie ludów by wybic węgrom narodowe wyzwoleńcze poznania , znajduje się obecnie muzeum.Akurat było nieczynne podczas naszych dowiedzin, wiec nie jesteśmy w stanie nic wiecej o nim powiedzieć.

Na zboczach w zgórza jest mała kaplicza poswiecona Polsce, znajdują się tu elemnty martyrologiczne naszego narodu oraz godło.  Kaplica „polska” wzięła swój początek podczas II wojny światowej, gdzie przebywajacy na Węgrzech polacy zbierali się tam by pomodlic się w intencji ojczyzny.

Nagy Vasarcsarnok (wielki market)

 

Jeżeli chcemy zrobić zakupy i posmakować produktów węgierskiej kuchni, najelpiej udac się własnie do tego marketu. Sam budynek można prównać do warszawskich hali mirowskich zaś na opis asortymentu nie wystarczyło by nam czasu (stoiska rozciagają się na powierzchni 10 tysiecy metrów kwadratowych). Budynek został oddany do uzytku w 1897 i od tego czasu jest największym targowiskiem Budapesztu. Nam w pamieci zostałos zczególnie targowiska z kabanopsami i kiełbasami, które obsługiwało dwóch młodych i jak się okazało zabawnych Węgrów. Jednym z palety wielu zartów (, którego padliśmy ofiarą)był żart z opkaowaniem do kielbasy. Gdy niespodziewajacy się niczego konsument odbiera kiełbasę ownięta w papier do pakowania, sprzedawca cały zcas tzryma za drugi koniec wędliny. Efekt jest taki, że kupujacy zostaje z samym papierem a pyszna kiełbasa zostaje w rękach sprzedawcy. Podczas salwy śmiechu zakupiony produkt finalnie wraca do własciciela.

 

Wyspa Świętej Małgorzaty

 

Dobre miejsce na odpoczynek. Cała wyspa pokryta jest parkami tematycznymi, z licznymi zagajnikami i romantycznymi ruinami. Idealne miejsce na chwilę odpoczynku podczas trudów zwiedzania (np w okolicy najwiekszej fontanny na Węgrzech). Jeżeli ktos aktywnie chciałby spędzić czas na wyspie, to jak najabrdziej posłużą temu liczne obiekty sportowe. Znajdują się tu boiska, baseny oraz korty tenisowe a dookoła wyspy biegnie scieżka do biegania i jazdy rowerem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A oto jeszcze inne smaczki z wycieczki:

Przetrząsając Budapesztańskie zakamarki, trafić można na takie oto „skromne podwórko”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bulwary na Dunajem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Latarnie w centrum

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zobacz więcej zdjęć w galerii »

No Comments Yet.

Leave a comment