Tajlandia – Park Narodowy Erawan

Nasz pociąg wycieczkowy okazał się trafem w dziesiątkę, a pan konduktor zatrzymał się na stacji Kachanaburi specjalnie, aby nas wysadzić w drodze powrotnej. I tym sposobem znaleźliśmy się bliżej celu - parku narodowego Erawan. Pozostała nam tylko przeprawa przez ścianę deszczu w poszukiwaniu noclegu ( swoją drogą udało nam się wspaniale - Hotel Luxury bardzo blisko dworca  możemy polecić z ręką na sercu). OLYMPUS DIGITAL CAMERA Do parku można się dostać autobusem trupem, który 70 km jedzie 1,5 h lub trochę dłużej.  Bilet kosztuje 50 BHT i autobus jeździ mniej więcej co godzinę w tamtym kierunku. Przy wjeździe do parku wsiada strażnik i wtedy kupuje się bilety wstępu. 300 BHT dla obcokrajowców ( dla dzieci 200BHT ). A później już tylko przyjemność. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Park został założony w 1975 roku i główną atrakcją są 7-poziomowe wodospady. Pierwsze dwa etapy to bardzo łagodne podejście po schodkach. OLYMPUS DIGITAL CAMERANo i widoki piękne. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Później przed etapem 3 pojawiają się strażnicy, którzy dbają o porządek i każą zapłacić depozyt za każdą butelkę plastikową, którą wnosimy do parku. Później depozyt oddają, jeśli pokażemy im butelkę. Każdy kolejny etap to nowy wodospad z czymś ciekawym.OLYMPUS DIGITAL CAMERA Czasem to zjeżdżalnia ze skały, z której jak widać niektórzy skorzystali.

A czasem basen wśród dżunglowego buszu. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Można też zejść z trasy na spacer między bambusami, jednak po 10 minutach marszu zmienia się klimat z wilgotnego lasu na pustynny step. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Na każdym etapie wodospadu, jeśli planujemy kąpiel, warto pamiętać, aby od razu po wejściu do wody zacząć pływać, bo w innym przypadku już po kilku sekundach do ataku ruszą ryby, które uwielbiają podgryzać stopy. OLYMPUS DIGITAL CAMERA Ogólnie - piękne miejsce na jednodniowy wypad. Mnóstwo turystów, ale im wyżej tym ich mniej, więc warto się pomęczyć. OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No Comments Yet.

Leave a comment