Kioto ostatnie starcie

Zostały nam trzy atrakcje - park małp, las bambusowy i świątynia Fushimi inari. Do Arashiyama pojechaliśmy rowerami, bo to ok. 10 km od centrum Kioto. Trasa rowerowa super, wzdłuż rzeki, ale w pełnym słońcu.

Do parku małp bilet kosztuje 500yen i trzeba się wdrapać na górkę. Ale później już tylko przyjemność, małpy kręcą się wokół ludzi, pełna symbioza 🙂 można je nakarmić jabłkami i orzechami, zrobić zdjęcia i uprażyc się w słońcu, bo na szczycie cienia się nie uświadczy.

Do lasu bambusowego jest ok. 2km od małp. To miejsce trochę przereklamowane, ale jak większość atrakcji przyrodniczych, za darmo. Więc można iść.


Wróciliśmy do Kioto, zostawiliśmy rowery i poszliśmy do ostatniej świątyni. Według mapy to 3km, wg moich nóg 100. Słońce grzało nieprzecietnie, więc jak już dotarliśmy na miejsce, gdzie w pomarańczowym tunelu gejsze słodko prężyły się do zdjęć, ja chciałam tylko zaszyć się w cieniu a najlepiej położyć w hamaku. Ale nie ma zmiłuj, trzeba zwiedzać.


Świątynia ładna, w żywych pomarańczowych kolorach, a i droga jest przyjemna jeśli podjedzie się pociągiem, jak my w drodze powrotnej.

No Comments Yet.

Leave a comment