Kamikochi serce japońskich alp

Dotarliśmy do celu z cyklu cuda natury. Japońskie Alpy to północna część wyspy  Honsiu. Park Narodowy Kamikochi obejmuje górskie szczyty i wąwozy nad rzeką. Można tu dotrzeć tylko transportem publicznym. Wszystkie japońskie auta muszą zostać na parkingu u podnóża gór - tutaj nie ma zmiłuj. Wszyscy pakują się do tego samego autobusu.

Na miejscu 3 główne campingi. My wybraliśmy pierwszy, najbliżej stacji autobusowej, dlatego, że tylko tu jest możliwość kąpieli . Taką samą decyzję podjęli inni, bo w dniu kiedy przyjechaliśmy, na polu było ponad 300 namiotów.

Cena 600 yen za osobę. Blisko sklep i restauracja, WC i onsen czyli publiczna łaźnia.

Od razu staliśmy się lokalną atrakcją ze  względu na rowery. Znalazła się Japonka, która wszystkim tłumaczyła co mówiliśmy. Japońskie dziadki mają z nami zdjęcia, jeden nam kupił piwa w sklepie a inny zaprosił na grilla wieczorem 🙂 ogólnie średnia wieku na polu namiotowym jest bliżej nieokreślona. Pełno tu rodzin z małymi dziećmi, młodzieży ale dziadków i babć chyba najwięcej. Ich wiek to 70+. Nie przeszkadza im deszcz, siedzą sobie pod baldachimem przy namiocie i popijają zieloną herbatę.

Krótko o parku - szlaki górskie super oznaczone, trudno się zgubić bo już od 6 rano maszerują po nich Japończycy z wielkimi plecakami. Można tu spędzić kilkanaście dni, chodząc różnymi szlakami. Tylko żeby pogoda dopisała. Dla nas dwa dni były słoneczne, ale trzeciego lało od rana do nocy, ściana deszczu. Podpowiem, że noc w namiocie na pływającym polu też nie należy do najprzyjemniejszych. Ale podsumowując, Kamikochi jest super.

No Comments Yet.

Leave a comment