Chiny – Lijiang

Podróż do Lijang planowaliśmy już od Kunmingu, ale nie sądziliśmy, że znajdziemy się tam tak szybko. Nie spodziewał się tego również Terrence, który zaoferował nam nocleg.

Po przyjeździe „złapanym” na wylotówce autobusem znaleźliśmy informację turystyczną z internetem i wyszukaliśmy kontakt do Terrenca. Zadzwoniliśmy do niego mówiąc, że właściwie jesteśmy już w jego mieście, 2 dni wcześniej niż planowaliśmy. Taka niespodzianka :) Dla niego jednak to nie był żaden problem – zaprosił nas do siebie, wytłumaczył jak mamy dojechać do właściwego przystanku i czekał tam na nas. Zostawiliśmy nasze rzeczy w jego mieszkaniu i ruszyliśmy razem na wieczorny spacer po starym mieście.

Stare miasto dość ładne, chociaż, poza rozmiarem, nie rożni się za bardzo od zabudowy w Dali.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Miasto zostało w 1/3 zniszczone podczas trzęsienia ziemi w 1996 roku, stad tez wszystkie budynki, odbudowane na nowo, wyglądają jak dokładnie zaplanowana makieta miasta.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAJednak wieczorem, wśród blasku świateł, można zagłębić się w wir wąskich uliczek i nacieszyć oczy świecidełkami ze straganów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rankiem następnego dnia wyruszyliśmy w góry, wiec poza dworcem autobusowym, nie widzieliśmy zbyt wiele.

Brak komentarzy.

Napisz komentarz