Category Archives: Azja

Matsumoto

Dojechaliśmy do miasta koło 19,a to w Japonii już prawie zmrok więc trzeba było szybko znaleźć nocleg. Okazało się jednak, że nie tylko my postanowiliśmy spędzić weekend w mieście, bo w każdym hotelu z uśmiechem mówili nam,  że nie ma wolnych pokoi. W małej uliczce wypatrzylismy napis hotel i ruszyłam do akcji. Na parterze ani…
Czytaj więcej

Z górki do Matsumoto

Nad jeziorem całą noc padało. Rano nie było lepiej. Spakowaliśmy się, zjedliśmy zupkę chińską (?) bo pan na recepcji nas poratował wrzątkiem, no i w trasę. Nogi opuchniete ze zmeczenia i pogryziony przez japońskie komary raczej nie chciały współpracować, ale tym razem było łatwiej. Cała trasa do miejscowości Fujinomiya z górki. Raj :) W mieście…
Czytaj więcej

W drodze nad jezioro Tanukiko

Ruszamy z Gotemby w trasę. Chociaż zakwasy po Fuji mamy nieźłe to i tak wsiadam na rowery, bo już trochę nuda w tym regionie. Planowana trasa miała 65km, jednak po drodze zmieniliśmy plany, bo odcinek nad wodospady Shiraito to 41 km, z czego 40 po górę. Dojechaliśmy na miejsce wykończeni. Ale wodospady ładne :) Znaleźliśmy…
Czytaj więcej

Fuji

Udało się, weszliśmy na szczyt. Trasa: Poranny autobus z Gotemby do 5 stacji Subashiri. Stąd trasa zajmuje ok. 5-6 godzin w górę. I to faktycznie 5-6 godzin drałowania non stop do góry, nie ma zmiłuj. Po drodze czeka nas teoretycznie 5 stacji, ale w praktyce jest stacja 6 nowa, 6 oryginalna, 8 i pół itd.…
Czytaj więcej

Gotenba – Hakone

Kolejny dzień zaczął się według planu - zapakowane rowery wsadzilismy do hotelowego busa i wróciliśmy na lotnisko Haneda. 40 min później zapakowalismy wszystko do kolejnego autobusu tym razem w kierunku Gotenby. Teraz może parę słów o autobusach. Z pozoru takie same jak nasze, z tym że działa z nich klima:) jedno co zaskakuje to punktualność,…
Czytaj więcej

Warszawa Dubaj Tokio

Lecimy, jesteśmy w trakcie trzeciego etapu podróży. Aktualnie nadajemy z samolotu, takie cuda technologii internety w chmurach. Zaczęliśmy trasę w sobotę rano. Skoro świt przyjechała po nas Ania i zawiozła z całym barlogiem na lotnisko w Warszawie. Z bagażami też poszło dość gładko i nawet obyło się bez dopłat mimo że mój plecak jest 3…
Czytaj więcej

Chiny- Budda z Leshanu

Co w zależeniu miało być trudne okazało się banalnie proste. Przyjazd późnym wieczorem do miasta Leshan bez „zaklepanego” wcześniej noclegu nie nastrajał optymistycznie. Nauczeni doświadczeniem, ze chińskie miasta to rozległe betonowe dżungle, spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. Z dworcu sprawdziliśmy na mapie autobusy i udaliśmy się do miejsc, które wydawało się nam centralnym punktem miasta. Plan…
Czytaj więcej

Chiny- Emei Shan

Pędząc nowoczesnym i szybkim pociągiem (po torach sunął nawet ponad 200km/h) dojechaliśmy do kolejnego punktu naszej wyprawy Emei Shan. Wypoczęliśmy w bardzo komfortowych siedzeniach, więc byliśmy spragnieni wrażeń i aktywności. Po wyjściu na dworzec nastąpił mały problem z komunikacją, gdyż w zasadzie nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie jechać. Udało nam się złapać autobus do centrum, gdzie…
Czytaj więcej