Category Archives: Azja

wracamy do domu

Ostatni dzień w Tokio był raczej organizacyjny. Musieliśmy się przedostać z jednego hotelu do drugiego, bliżej lotniska, ale jak wcześniej w Japonii, tak i ta część podróży poszła nam sprawnie. Pociąg na lotnisko - tam autobus do hotelu i wcześniejszy check-in. Teraz tylko pozostaje pakowanie. Z hotelu można było pojechac autobusem do miasteczka Narita, a…
Czytaj więcej

Tokio

Jesteśmy na ostatniej prostej. Shinkansen, czyli kolejowa super torpeda, zawiózł nas z Kioto do Tokio w 2 godziny i 20 minut. Tyle więc zajęła nam trasa ze starej stolicy Japonii do obecnej. Skręcenie rowerów i dojazd do hotelu to kolejna godzina. Chociaż miejsce, w którym spaliśmy raczej hotelem bym nie nazwała, chyba że kapsułowym. W…
Czytaj więcej

Kioto ostatnie starcie

Zostały nam trzy atrakcje - park małp, las bambusowy i świątynia Fushimi inari. Do Arashiyama pojechaliśmy rowerami, bo to ok. 10 km od centrum Kioto. Trasa rowerowa super, wzdłuż rzeki, ale w pełnym słońcu. Do parku małp bilet kosztuje 500yen i trzeba się wdrapać na górkę. Ale później już tylko przyjemność, małpy kręcą się wokół…
Czytaj więcej

NARA

W Kyoto już zobaczyliśmy prawie wszystko - czas na chwilę odmiany. Miasto oddalone o jakieś 60km od Kyoto, słynie z dwóch rzeczy. Park z jeleniami i świątynia z Buddą. Do Nary pojechaliśmy pociągiem, jak większość włoskich turystów, którzy darli się na dworcu. Ze stacji kolejowej do parku z jelonkami jest jakiś 1,5km deptakiem, więc całkiem…
Czytaj więcej

Kyoto cd.

Pierwszy wieczór upłynął pod hasłem świątyń. Stwierdziliśmy, że pociągniemy dalej ten temat, żeby mieć już z głowy. Przystanek pierwszy Ninjo castle. Nawet zachowałam ulotki, żeby chociaż raz napisać wszystkie te mądrości historyczne. Otóż zamek był zamieszkiwało przez japońskich szogunow przez ponad 200 lat, od początku XVII wieku. Stabilna konstrukcja zamku, na kamienistym podłożu i otaczająca…
Czytaj więcej

Kyoto

Dojechaliśmy do Kyoto. To co zobaczyliśmy w ciągu pierwszych 10-ciu minut to właśnie wizytówka miasta - tłumy ludzi na rowerach i świątynie. Na check-in w hotelu mieliśmy jeszcze trochę czasu więc zaczęliśmy od zwiedzania. Świątynia nr 1-5 minut drogi od dworca. Świątynia nr 2-5 minut drogi od świątyni nr 1. I tak przez najbliższe kilka…
Czytaj więcej

Zmiana planów po raz kolejny – Nagoja

Po raz kolejny musieliśmy zmienić plany ze względu na pogodę. Kierujemy się do Kioto ale mamy jeszcze jeden dzień wolny, więc coś trzeba ze sobą zrobić. W strugach deszczu raczej nie pojezdzimy, więc kolejny cel to Nagoja, czwarte pod względem wielkości miasto w Japonii. No i faktycznie, miasto ogromne, dworzec też wielki, ale da się…
Czytaj więcej

Ulewa się nie kończy, trzeba uciekać… Takayama

Niestety nasz pogodowy pech nie ustaje, dlatego stwierdziliśmy, że trzeba uciekać z gór. Cel podróży - Takayama. To miało być tylko miejsce przesiadkowe, ale ze w Gujo Hachiman nie ma noclegów, musimy zostać w Takayamie. Zostawiliśmy bagaże w hotelu i pojechaliśmy zobaczyć co w mieście słychać. Od razu ukazał nam się ogromny złoty dach i…
Czytaj więcej

Kamikochi serce japońskich alp

Dotarliśmy do celu z cyklu cuda natury. Japońskie Alpy to północna część wyspy  Honsiu. Park Narodowy Kamikochi obejmuje górskie szczyty i wąwozy nad rzeką. Można tu dotrzeć tylko transportem publicznym. Wszystkie japońskie auta muszą zostać na parkingu u podnóża gór - tutaj nie ma zmiłuj. Wszyscy pakują się do tego samego autobusu. Na miejscu 3…
Czytaj więcej

Matsumoto w aparacie

  • bdr
  • bdr
  • bdr
  • bty
  • bty
  • bdr
  • bty
  • bty
  • bty
  • sdr
  • sdr
  • bdr