Recent Posts by Piotr

Chiny- Budda z Leshanu

Co w zależeniu miało być trudne okazało się banalnie proste. Przyjazd późnym wieczorem do miasta Leshan bez „zaklepanego” wcześniej noclegu nie nastrajał optymistycznie. Nauczeni doświadczeniem, ze chińskie miasta to rozległe betonowe dżungle, spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. Z dworcu sprawdziliśmy na mapie autobusy i udaliśmy się do miejsc, które wydawało się nam centralnym punktem miasta. Plan…
Czytaj więcej

Chiny- Emei Shan

Pędząc nowoczesnym i szybkim pociągiem (po torach sunął nawet ponad 200km/h) dojechaliśmy do kolejnego punktu naszej wyprawy Emei Shan. Wypoczęliśmy w bardzo komfortowych siedzeniach, więc byliśmy spragnieni wrażeń i aktywności. Po wyjściu na dworzec nastąpił mały problem z komunikacją, gdyż w zasadzie nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie jechać. Udało nam się złapać autobus do centrum, gdzie…
Czytaj więcej

Chiny- Wąwóz skaczącego tygrysa

Aby  umilić sobie czas oczekiwania na kolejna wizę (tym razem przedłużenie wizy chińskiej) oraz pobajcować z dzika natura (nadmiar chińczyków skołatał nam już nerwy) wybraliśmy się do znajdującej się w pierwszej dziesiątce najbardziej emocjonujących tras trekingowych- trasy prowadzącej przez Wąwóz skaczącego tygrysa. Juz sama nazwa budzi co najmniej zaciekawienie a nasze dociekania co do jej…
Czytaj więcej

Chiny- wyprawa na Zhonghe

Razem z Michalem, u którego nocowaliśmy w Kumingu, postanowiliśmy zaznać trochę wysokogórskiej przygody i wdrapać się na najwyższy szczyt w okolicach Dali- Zhongghe (4100 metrów n.p.m). Wyprawa na górę to długa i żmudna droga wiec spotkaliśmy się lekko po ósmej rano i żeby zaopatrzyć się w cenne kalorie potrzebne do wspinaczki zjedliśmy obfite śniadanie, w…
Czytaj więcej

Chiny- Pierwszy nocleg

Nadszedł ten moment naszej wyprawy, w którym powoli zbliża się jej kres.  O poranku postanowiliśmy opuścić deszczową Sapę i udać się do ostatniego kraju naszej wędrówki (chociaż  życie płata rożne niespodzianki) czyli do Chin .  Po spakowaniu bagażu na rowery (ciągle przybywają nowe rzeczy) ruszyliśmy w 38 kilometrowy odcinek do granicy.  Droga wiodła z górki…
Czytaj więcej

Wietnam- podróż do Ha Noi

Brat Toniego, u którego gościliśmy w Dalat pomógł nam zarezerwować autobus do stolicy Wietnamu, gdzie zamierzaliśmy się udać. Jego pomoc okazała się nieoceniona, gdyż samemu bardzo ciężko było by nam przebrnąć przez meandry rezerwacji i zapewnienia godziwego transportu  naszym rowerom.  Cena okazała się bardzo korzystna (razem z rowerami zapłaciliśmy 100 USD) i niewysoka w porównaniu…
Czytaj więcej

Wietnam- Wyspa małp i krokodyli

By odprężyć się po zwiedzaniu miejsc związanych z wojna postanowiliśmy wrócić na łono natury i podpatrzeć naszych zwierzęcych milusińskich. Nasze oczy skierowały się ku wyspie małp. Znajduje się ona niedaleko Sajgonu (można tam dojechać komunikacja miejska, najpierw autobusem linii 20, by przepłynąć rzekę promem i wsiąść w autobus numer 61 ) i oprócz wymienionych wyżej…
Czytaj więcej

Wietnam- tunele w Chu Ci

Po części teoretycznej (Muzeum Wojny Amerykańskiej) przyszedł czas na rozpoznanie w terenie czyli zwiedzanie jednej z największych baz-tuneli Vietcongu w Chu Ci. Budowę tuneli wokół Chu Ci zaczęto już w roku 1940 i służyły one jako baza i schronienie w wojnie o wyzwolenie Wietnamu spod kolonialnej okupacji francuskiej. Podczas wojny z Amerykanami budowa tuneli została…
Czytaj więcej

Wietnam- Muzeum Wojny amerykańskiej w Sajgonie

Nie ma chyba osoby, której Wietnam kojarzy się przede wszystkim z konfliktem zbrojnym ubiegłego stulecia.  Przed oczyma stają nam obrazy z wybitnych dzieł filmowych  i zdjęć, gdzie pełni poświęcenia amerykańscy żołnierze, walczą z barbarzyńskimi komunistami z Wietcongu.  Oprócz zagadnień czysto wojskowych (uzbrojenie, pojazdy etc.), które bardzo mnie interesują, ciekawy byłem jak wojna widziana była oczami…
Czytaj więcej

Kambodża- Urodziny

Phnom Peng jako stolica Kambodży nie dostarcza zbyt wielu atrakcji (oprócz kilku zabytków i targów).  Nam jednak Phnom Peng zafundował atrakcje, której się nie spodziewaliśmy. Tak się złożyło, że podczas naszego pobytu w tym mieści przyszło mi obchodzić swoje urodziny. Po uroczystym obiedzie w japońskiej restauracji (gdzie przypomnieliśmy sobie smaki z Tokio) udaliśmy się „w…
Czytaj więcej

Recent Comments by Piotr